O kanapkach i befsztyku tatarskim

Written by

Wraz z Herbstem przyszedł do Jabłońskiego, mający już pod pięćdziesiątkę, b. właściciel Cristalu- Szuberla, znany, stary spec od Hawełki z Krakowa. Za bufetem wyczarowywał swoje kapitalne kanapki. Robił je według słynnych wzorów i tradycji tej wspaniałej krakowskiej restauracji.
Partia kanapek podana na bufet znikała w kilka minut. Szuberla tworzył co jakiś czas nowe kreacje. Znakomita zwłaszcza była sałatka z wędzonego łososia, groszku, jajek i majonezu. Fantastyczny był też befsztyk tatarski.

Wiesław Wiernicki

Wspomnienia o warszawskich knajpach

 

Related Posts

O śledziach O wędlinach domowej produkcji O wódce

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *